Jak brzytwa

Ilekroć słyszę określenie „ostry pies” przed oczami staje mi pultający się czworonożny wariat z dowartościowującym się takimi zachowaniami dwunogiem na końcu smyczy. Od paru dni grzebię w zużytej już nieco pamięci w poszukiwaniu przypadku, który tej regule by zaprzeczał, ale nic z tego – albo pamięć do niczego albo nie zdarzyło mi się na takie

“Od lat nie miałam urlopu”

  Po prześledzeniu różnych dyskusji, toczących się w internecie, jak również po dużej ich próbce w realu zainteresował mnie pewien aspekt – eee – osobowości działacza organizacji prozwierzecej, który się z tych rozmów wyłonił. Krótki przewodnik dla ludzi którzy chcieliby porozmawiać z przedstawicielami tej czy innej fundacji od psów, kotów czy koni: – nigdy nie

On tak ma

Skończyło się lato i fakt ten pozbawił mnie wątpliwej przyjemności omijania szerokim łukiem grupki psiarzy, zbierającej się niedaleko mojego domu w przyjemne letnie wieczory. Trochę się zmienia jej skład, jednak jej trzon stanowią dość młody border collie o interesującym umaszczeniu blue merle, wesoła buldożka francuska, stareńki kundelek i temperamentny foksterier. Poza tym wokół lewituje zmienna

Kto się boi internetu?

Paroletni pies w typie rasy (spuśćmy zasłonę miłosierdzia, jakiej) miał w życiu straszliwego pecha. Najpierw, rodząc się z zespołem wrodzonych wad, obejmujących ślepotę i poważne problemy z kośćcem. Potem, trafiając do drania który trzymał go w odizolowanym pomieszczeniu, wypuszczając jedynie na trochę i przy okazji pewnego dnia najeżdżając na niego autem, po czym pozostawiając sprawy

To nie jest tekst dla wrażliwców

Na stronach poświęconych zaginionym zwierzętom – psom i kotom – pojawiają się czasem ogłoszenia specyficzne. Oto jakaś osoba natyka się na potrącone przez auto, zabite stworzenie i puszcza jego podobiznę w eter myśląc, że ktoś tego zwierzaka poszukuje i pewnie wolałby wiedzieć, co się z nim stało. Ostatnio z nużącą regularnością wybuchają dyskusje, a szczerze

Wypaczanie agresji

Próbując zrozumieć rzeczywistość nadziewamy się od czasu do czasu na zjawiska, które są niepokojące, nieprzyjemne. Łatwiej się żyje sprowadzając świat do czarnobiałości i nie musząc stawiać czoła temu co postrzegamy jako negatywne. Pewnie łatwiej radzić sobie ze światem jeśli opisze się go prostymi kategoriami i nie trzeba tracić energii na analizę drobiazgów. Proste twierdzenia w

Jak się starają

Żeby nie było za dużo narzekania, dziś o pozytywach. Twierdzę, że sukcesy w psiej dziedzinie (choćby miało to być po prostu szczęśliwe i satysfakcjonujące życie ze swoim psem) mają ci, którzy potrafią wyjść poza własną naturę i nieraz dać się kopnąć w tyłek. Pani Kokoszka to typowa housewife w średnim wieku. Nie ta z głupawego