Wolontariuszy na smyczkę!

Wiele, wiele lat temu, w odległej galaktyce zdarzyło mi się trafić na dobroczynną imprezę na rzecz pewnego schroniska dla zwierząt, odbywającą się w słynnym klubie w dużym mieście. Klub jak klub, ciemno, błyskające światła i muzyka o natężeniu takim, że człowiekowi się wydawało że bębenki mu wylatują przez pięty, żałosny poczęstunek w postaci pokrojonej marchewki […]