Zbieracze z makijażem

Animal Hoarding Syndrome. Tak się to zwie w ległydżu. Akurat bodajże jedynie Amerykanie poważniej zajęli się problemem. Chodzi o bardzo poważne zaburzenie, polegające na kompulsywnym przygarnianiu (lub kupowaniu) dużych ilości zwierząt aż do utraty kontroli nad tym zjawiskiem. Sam syndrom zbieractwa jest na tyle ciekawy (ale i przykry), że poświęcimy mu osobne teksty. Na razie […]

Spacer ciekłokrystaliczny

Zdarzyło mi się jakiś czas temu natknąć na grupkę psiarzy ciekłokrystalicznych*). Dla wyjaśnienia: ten gatunek ludzi egzystuje wyłącznie podłączony do różnych urządzeń, dzięki którym łączy się ze światem, a zwłaszcza „znajomymi”. W ten sposób obiekt bezustannie potwierdza fakt swojego istnienia a zwłaszcza „robienia czegoś istotnego”, bowiem, jak wiadomo, gdyby po prostu przeszedł się z psem […]

Wróć, Luciu, wróć!

Tak mi się zahaczyło o spacery i przy okazji, jak tu by nie kombinować, wychodzi, że najważniejszą rzeczą, którą każdy pies powinien mieć w swoim repertuarze, jest przywołanie. Uwaga: dalej pod tym słowem rozumieć powinniśmy „natychmiastowy powrót do właściciela na wezwanie niezależnie od istnienia czynnika czy czynników rozpraszających”. [Ale fajna drewniana mowa mi wyszła.] Ta […]