Da capo al fine

Jak by tu o tej historii napisać? Ano, kolejny raz rąbnięto człowiekowi jego psy, motywując to oczywiście dobrem zwierzaków. Smaczku sprawie dodaje (dość tradycyjnie już) fakt, że dziwnym trafem psy były rasowe; jeszcze więcej przyprawy się dosypie gdy powiemy, że po długiej batalii o zwierzaki prokuratura nakazała je zwrócić, i co, i nico, bowiem główny […]

To se ne vrati, Waldorf!

Dziś będzie o wystawach; coś niecoś już o nich pisaliśmy ze Statlerem, na przykład tutaj, ale tym razem tekst bez mała sentymentalny. Jestem już chyba bardzo starym człowiekiem, skoro pamiętam, jak to na tej czy owej wystawie, żeby się publika nie nudziła, organizowano pokazy różnych psich umiejętności. Zarząd oddziału musiał się trochę poszklić do (na […]