Cnoty nie stracić, a rubelka zarobić

Wybuchła afera z padającymi kozami na wyspie wiślanej; zważywszy na złożoność sytuacji, hm, politycznej nie było o tym aż tak głośno, jak zazwyczaj bywa, niemniej sprawa była i raczej ciężko udawać że połowa zwierzaków spędzonych na porośnięta beznadziejnymi chaszczami wysepkę i pilnowanych przez jakiegoś bidnego bezdomnego faceta wyparowała, ot tak. Abstrahuję od kwestii typowo disneyowskich […]