Dobrostan psów cz.4* – Drogi naprzód

statler

Było by niesłuszne i niesprawiedliwe stygmatyzować wszystkich hodowców jako tworzących problem dobrostanu. Są tacy, którzy dbają o najwyższe standardy. Z pasją i troską zapewniają, że szczenięta trafią do dobrych domów. Są świadomi problemów, które mogą powstać na skutek hodowli w pokrewieństwie. Dalszy ciąg tej pracy nie jest skierowany do nich – ma na celu zmierzenie się z największymi problemami, które narosły w świecie hodowli psów.

Problemy nie są nowe, w 1884 roku (!) rada ekspercka The Council of Europe’s Ad Hoc Com­mittee of Experts for the Protection of Animals stwierdziła: “…Zwierzęta domowe hodowane selektywnie powinny posiadać cechy anatomiczne, fizjologiczne I behawioralne nie narażające na ryzyko zdrowia i poczucia dobrostanu potomstwa, ani suki hodowlanej.
W 1988 roku, grupa robocza przy Council for Science and Society zauważyła problemy wynikające z istnienia rozmnażalni psów, stwierdziła także „…Daje się zauważyć wzrastającą liczbę problemów dziedzicznych u zwierząt towarzyszących, szczególnie psów. Wiele z nich jest wynikiem inbredu lub rozmnażania chorych genetycznie zwierząt. Niektóre to rezultat celowej selekcji na nienaturalne, ekstremalne cechy z powodu mody. W sumie takie praktyki hodowane są wypaczeniem szeroko rozumianej odpowiedzialności człowieka za zwierzęta towarzyszące. Powinno się podjąć poważne starania w celu odwiedzenia selekcji hodowlanej na fizyczne deformacje, w szczególności takie, które wymagają chirurgii korekcyjnej.

Minęło kolejne 18 lat i Rada Dobrostanu Zwierząt Towarzyszących (Companion Animal Welfare Council) rekomendowała hodowcom zapoznanie się i stosowanie poniższego kodu „selekcja i hodowla zwierząt towarzyszących może pogłębiać lub dawać cechy i choroby poważnie pogarszające jakość życia zwierząt. Nikt nie powinien hodować zwierząt towarzyszących bez należytej troski o brak cech, które mogą narażać zdrowie i poczucie dobrostanu potomstwa i suki hodowlanej.

Dla kogoś patrzącego całkiem z boku wydaje się niezrozumiałe, że ktokolwiek mógłby podziwiać, a co dopiero hodować zwierzęta, które mają problemy z oddychaniem lub chodzeniem. A jednak ludzie „łapią bakcyla” posiadania i hodowli zwierząt które mają i kochają, mimo, że wyraźnie widać u nich poważne problemy zdrowotne oraz to, że żyją w poczuciu silnego dyskomfortu. Ta praca nie jest miejscem dociekania dlaczego tak się dzieje, ale niezobowiązujące rozmowy z hodowcami sugerują że nie ma jednej odpowiedzi która wszystko wyjaśnia. Niektórzy w młodości przywiązali się do danej rasy, inni dostali określonego psa, jeszcze inni lubią troszczyć się o chore zwierzę. Nie da się też niestety ukryć, że niektórzy zorientowali się w możliwości zarabiania na rasie niezależnie od problemów dobrostanu. Psy są różne, ludzie również.

Kiedy problem braku dobrostanu powstaje w wyniku praktyk hodowlanych, poprawa sytuacji będzie wymagać działań i współpracy podejmowanych na wielu poziomach przez wielu ludzi: naukowców, hodowców, kluby do których należą, weterynarzy, fundacje zajmujące się psami, potencjalnych kupujących, administrację i władze. Efektywne środki do osiągnięcia zmiany sytuacji to te, które wskażą i (jeśli to konieczne) wymuszą korzystne zamiany w zachowaniu osób związanych z hodowlą psów.
Przeprowadzone przez nas analizy wskazują, że najlepsze efekty do osiągnięcia pożądanych zmian można uzyskać poprzez:

  • Zapewnienie dostępu do nauki, najświeższych informacji i fachowych porad hodowcom i właścicielom psów
  • Wykorzystanie wiedzy, umiejętności i troski o dobrostan, która już istnieje w środowisku hodowców psów
  • Premiowanie tych hodowców, którzy dbają o wysoki standard dobrostanu poprzez wyróżnianie ich zarówno na wystawach jak i na rynku sprzedaży psów
  • Edukowanie kupujących i właścicieli dobrze zapowiadających się psów o tym co jest ważne dla dobrostanu i właściwego zachowania psów, a także o tym jak znaleźć rasę lub typ najlepiej dostosowany do oferowanych warunków
  • Pomoc kupującym w znalezieniu hodowcy który zapewni dopasowanego, zdrowego i właściwie zsocjalizowanego psa oraz dokumenty pochodzenia i odpowiednie porady
  • Stworzenie „czerwonego światła” z przepisów w celu uniemożliwienia spadku poziomu standardów i dobrostanu tam gdzie brak jest dobrej woli i zrozumienia.
  • Stworzenie baz danych lekarzy weterynarii, uniwersyteckich szpitali weterynaryjnych i innych większych centrów weterynaryjnych. Umożliwiły by naukowcom ocenę jakie choroby pojawiają się w danej rasie lub mieszance ras i w jakim występują wieku. Te dane są niezbędne po to żeby określić i kierować strategią rozwoju ras unikając chorób, a także dysponować dowodami na podstawie których będzie można podejmować decyzje w przyszłości.

 

Hodowcy psów rasowych

Hodowcy każdej z ras, uznawanych przez Kennel Club, stowarzyszają się w klubie (zazwyczaj klubów jest więcej mogą więc wybierać) związanym z hodowaną rasą. Kennel Club pełni funkcję parasola i źródła dla klubów ras. Takim organizacjom ani pojedynczym ich członkom nie można zakazać działań tak długo jak długo działają w obrębie prawa. Można mieć jednak nadzieję, że przyjmą rady, których celem jest poprawa warunku zwierząt o które dbają.

We wspominanych już rekomendacjach z 1988 roku, czytamy: „… wielu wpływowych członków klubów ras to osoby silnie przywiązane do podtrzymywania typowego wyglądu ras bez względu na dobrostan zwierząt”. „…Kennel Club oraz kluby ras powinny wykorzystywać swoją dominującą pozycję wprowadzając bardziej restrykcyjne kryteria zapisów oraz sędziowania na wystawach tak aby zwierzęta z fizycznymi defektami zwłaszcza uzyskanymi w wyniku mody i powodującymi cierpienie, były dyskwalifikowane

Przedstawiciele Kennel Club twierdzą, że niezależnie od bardzo złej prasy, która pojawiła się po filmie Pedigree Dogs Exposed, klub uczynił znaczący postęp podnosząc standardy na przestrzeni lat. Każdy wzorzec rasy zawiera wskazania odnośnie dbałości o zdrowie i dobrostan rasy. W minionym roku Kennel Club zajął się konkretnymi rasami (między innymi buldog angielski i owczarek niemiecki), w których wymagane są drastyczne działania. Niestety, pomimo że takie działania są właściwe, wzorce ras nie są dość precyzyjne żeby stanowić wskazanie do poprawy praktyk hodowlanych.

Kennel Club rozwija program doboru skojarzeń na stronie internetoewj, na której hodowcy mogą znaleźć najbardziej właściwego partnera dla psa/ suki. Program (link) umożliwi wprowadzenie danych wybranych psów i oceni kompatybilność par. Program będzie dostępny dla wszystkich ras, ale początkowo oparty będzie o współczynnik pokrewieństwa. Najbardziej wskazane skojarzenia będą miały najmniejszy współczynnik. Program będzie także uwzględniał Ocenę Wartości Hodowlanej (EBV) dla chorób typowych dla rasy.

Kennel Club dokłada również starań aby poprawić poziom wykształcenia sędziów. Doszkalanie obejmuje problemy dobrostanu, szkolenia, monitorowanie ich ocen i podkreślanie wagi zdolności psów do normalnego zachowania.  Poważne trudności pojawiają się przy próbach wpływu na osoby, które uważają, że nie muszą się niczego nowego uczyć i odrzucają wszelkie ingerencje. Klub obawia się, że kluby ras mogą się oddzielić jeśli zostaną przyciśnięte zbyt mocno. W takim przypadku zamiast pozytywnego może nastąpić negatywny skutek, a w efekcie ucierpi też dobrostan zwierząt.

Drugi problem przed jakim stoi Kennel Club polega na tym, że trudno być zarazem sędzią i ławą przysięgłych, szczególnie kiedy proponuje się reformy hodowcom silnie przekonanym do słuszności własnych opinii na temat hodowli psów, często bardzo nieustępliwym. Wierzę, że niezależna ekspercka Rada Hodowli Psów mogła by uczynić to zadanie łatwiejszym dla klubu.

powstanie takiej rady przyniosło by klubowi korzyści dzięki

  • włączeniu niezależnych ekspertów do zarządzania Kennel Clubem co umożliwi odpowiednią perspektywę w spojrzeniu na problemy dotykające swoim zasięgiem znacznie więcej niż tylko członków klubu
  • poszerzeniu zakresu wiedzy na który klub mógłby się powoływać (poprawa poziomu doradztwa o szczegółowe techniczne i naukowe dane).
  • umocnieniu publicznego wizerunku klubu (pozytywnie wzmocniło by starania o zmianę nastawienia klubów rasy i priorytetów hodowlanych).

Wystawy psów i ich ocena tworzą silną dźwignię dla zmiany. Najlepszym na to dowodem są zmiany wyglądu psów niektórych ras, omówione już wcześniej. Możliwości, jakie dają wystawy powinny zostać wykorzystane jako narzędzie poprawy dobrostanu.

Sędziowanie nie jest nauką sensu stricto, ale wiedza sędziów wymaga odświeżania i uzupełniania o nowe informacje. Można to poprawić wprowadzając zasady doszkalania sędziów na przestrzeni czasu. Takie działania powinny zostać wzmocnione poprzez mechanizmy wyróżniania takich sędziów, którzy stale dbają o wdrażanie zasad dobrostanu i własny rozwój.

Wystawy psów są nie tylko sposobnością do nagradzania doskonałości w rasie, to także okazja do edukacji i informowania zarówno hodowców jak i widzów. Wszyscy skorzystali by gdyby sędziowie mogli doradzić tym, którzy nie wygrali wystawy. Było by to szczególnie pomocne w przypadku występowania ewidentnych problemów zdrowotnych, np. problemów z ruchem.

Selekcja hodowlana promująca wygląd psów zamiast cech użytkowych, spowodowała określone problemy dobrostanu w konkretnych rasach, do których należy się odnieść. Zasadniczo problemy, które stworzyła hodowla można rozwiązać za pomocą hodowli w przypadku takich ras, w których zmienność genetyczna jest jeszcze dostatecznie duża. Utrudnieniem jest jednak równoległa potrzeba uniknięcia inbredu i konieczność hodowania w taki sposób aby uniknąć konkretnych chorób genetycznych. Taką możliwość stworzą opracowane z pomocą ekspertów starannie dobrane do danej rasy strategie hodowli. Rozwiązanie będzie zatem wymagać dokładnie przemyślanych programów hodowlanych.
Eksperci w dziedzinie genetyki, którzy doradzali w niniejszej pracy, są przekonani, że psy jako gatunek posiadają wystarczającą różnorodność genetyczną, niektóre rasy również. Ta różnorodność umożliwia stosowanie właściwej selekcji gwarantujące potomstwu odpowiednio wysoki poziom dobrostanu. Niestety niekoniecznie sprawdzi się to we wszystkich rasach. Tam gdzie populacja jest homozygotyczna, bardzo mało zróżnicowana genetycznie, rozwiązaniem bardzo poważnych wynikających z tego bezpośrednio problemów dobrostanu, jest outcross.
Ogromną rolę w eliminowaniu problemów zdrowotnych psów odgrywają duże hodowle. Jeżeli w danej rasie istnieje wystarczająco duża zmienność genetyczna można rozmnażać takie psy, które danej choroby nie przekazują. Jeśli Pula genetyczna jest mała outcross z inną rasą nie powinien być uznawany za abominację. Outcross może wprawdzie nieść pewne ryzyko zdrowotne, ale wiele przypadków pozwoliło ustalić, że selekcja w hodowli potomków takiego skojarzenia pozwala podtrzymać zdrowie i określone cechy rasy.

Rozsądne wskazania poprawy hodowli psów wyznaczyła Astrid Indrebø (2008) – zauważając wprawdzie, że zbyt surowe kryteria mogą odstraszyć hodowców – wytyczyła jednak rekomendacje zasad zdrowej hodowli psów, z którymi warto się zapoznać:

  • jeśli pies ma objawy kliniczne choroby, której podłoże podejrzewa się jako genetyczne (nie musi to być dowiedzione), taki pies nie powinien być używany w hodowli. Jeśli blisko spokrewnione z nim psy są rozmnażane, powinny być kojarzone wyłącznie z linią w której nie występuje (lub prawie nie występuje) ta choroba
  • na przestrzeni pięciu lat ilość potomstwa jednego psa nie powinna przekroczyć 5% ilości wszystkich szczeniąt zarejestrowanych w rasie
  • suka, która nie jest w stanie urodzić bez ingerencji weterynaryjnej, powinna być wykluczona z hodowli niezależnie od rasy
  • suka, która nie może lub nie chce zająć się swoimi nowo urodzonymi szczeniętami powinna być wykluczona z hodowli
  • psy zachowujące się nietypowo dla rasy lub przesadnie agresywne powinny zostać wykluczone z hodowli
  • badanie chorób poligenicznych powinno być rekomendowane tylko w przypadku chorób i ras w których choroba ma podstawowy wpływ na zdrowie psa
  • problemy zdrowotne związane z konkretnymi rasami, których nie można zdiagnozować testami DNA, lub programami badań, powinny być i tak brane pod uwagę w hodowli.

Wielu hodowców psów rasowych produkuje jeden miot rocznie (lub nawet mniej). Wielu z nich bardzo stara się regularnie pogłębiać swoją wiedzę o hodowanej rasie i o tym jak hodować najlepiej. Niestety często mimo dobrych chęci opierają się na nieaktualnych bądź nieprawdziwych informacjach. Pojedyncze wartości, dotyczące szacowanej wartości hodowlanej, współczynnika inbredu, czy efektywnej populacji są ważne ale z łatwo źle je zrozumieć. Najlepsze wskazówki, jakich udzielić można mniejszym hodowlom to:

  • Dowiedz się jakie choroby genetyczne występują w hodowanej przez ciebie rasie
  • Zanim zdecydujesz się na skojarzenie skonsultuj swoje plany z lekarzem weterynarii
  • Nie kryj suki psem, o którym wiadomo, że przekazuje chorobę genetyczną
  • Unikaj inbredu. Krycie w relacji wnuki_ dziadkowie to zbyt bliskie skojarzenie. Najbezpieczniej przyjąć że jeśli rodowody psów zawierają więcej niż dwóch wspólnych dziadków – rezygnujesz ze skojarzenia.
  • Jeśli na wystawie pies nie zajął żadnej lokaty spytaj sędziego o powody tej decyzji.

Wyzwanie, jakim jest przyznanie najbardziej dbającym o dobrostan psów hodowcom odpowiedniego statusu można osiągnąć poprzez wyznaczenie kryteriów jakie powinni spełniać:

  • sprawdzanie posiadania świadectw wszystkich badań w kierunku chorób genetycznych zarówno suki jak i reproduktora używanych w danym skojarzeniu.
  • jeśli badania sugerują, że w danym skojarzeniu mogą wystąpić problemy z dobrostanem szczeniąt – rezygnacja ze skojarzeniej
  • umożliwianie wszystkim potencjalnym kupującym obejrzenie suki ze szczeniętami
  • chipowanie szczeniąt przed sprzedażą
  • Przeprowadzanie wszystkich testów (badań) właściwych dla rasy u szczeniąt
  • Stosowanie wyznaczonych w programie norm hodowlanych; dotyczących warunków, zdrowia, ruchu i socjalizacji wszystkich psów przebywających w hodowli, włączając ilość osób zajmujących się psami odpowiednią do ilości psów.
  • zapewnienie pełnej dokumentacji sprzedaży szczeniaka, w tym dostarczenie instrukcji karmienia i prowadzenia szczenięcia, dostarczenie dokumentów pochodzenia i dokumentacji szczepień
  • poddanie hodowli inspekcji spełniania warunków programu zarówno przy przystąpieniu do programu jak i później
rozmnazalnie
Dog Trust plakat

 

 Lekarze weterynarii

Weterynarze stoją przed dylematem, dotyczącym małych zwierząt ogólnie i psów w szczególności. Wiele chorób genetycznych współczesnych psów leczy się chirurgiczną interwencją. W przypadku części chorób wyłącznie możliwości leczenia pozwoliła na ich dalsze przekazywanie. Niezdolność suk do porodu jest jednym z takich przykładów. Weterynarze stoją przed dwoma konfliktami interesów:

  • Konfliktem między dochodem jakim jest dla nich poprawianie wad, a obowiązkiem przestrzegania przed praktykami hodowlanymi, które prowadzą do ich rozprzestrzeniania
  • Konfliktem między tym co powinni zrobić, a tym co chce zrobić ich klient

W wieli przypadkach konkretny weterynarz nie ma żadnej lub prawie żadnej okazji doradzenia w sprawach krycia lub zakupu szczeniaka. Są jednak takie obszary, w których pomoc weterynarzy była by bardzo produktywna m.in:

  • Zbieranie anonimowych informacji (danych) o chorobach
  • Informowanie o możliwości ograniczania chorób genetycznych
  • Wsparcie eksperckie w zakresie hodowli psów i sprzedaży szczeniąt

Edukacja kupujących

Fala krytyki, która spłynęła na hodowców po filmie Pedigree Dogs Exposed, nie uwzględniła części winy za istniejący stan rzeczy, jaka leży po stronie kupujących.
Gdyby kupujący szczenię upewniali się czy rodzice mają potrzebne badania w kierunku chorób genetycznych, oglądali sukę ze szczeniakami, sprawdzali warunki w których są trzymane, gdyby zadali sobie trud sprawdzenia jaka rasa jest dla nich najlepsza, rozmnażalnie psów nie miały by klientów i znacznie mniej psów szukało by domu.

Niestety jest inaczej. Ludzie kupują psy impulsywnie, w sklepie, przez Internet lub przez pośredników, nie mając żadnych informacji o zdrowiu, nie widząc u szczeniaka objawów stresu, nie wiedząc jaka rasa pasuje do nich temperamentem. Tak długo jak istnieją nabywcy, istnieć będą patologiczne praktyki hodowlane.

Najsilniejszym narzędziem zmiany rynku jest presja klientów. Niestety w przypadku kupowania psów ta zasada się nie sprawdza ponieważ dbający o dobrostan psów hodowcy nie mają większych zysków niż producenci szczeniąt. Ci ostatni oraz pośrednicy w sprzedaży prowadzą dochodowy biznes nie troszcząc się o zwierzęta, którymi handlują. Problem ten częściowo spowodowany jest faktem, że klient kupujący dowolny sprzęt oddaje go, lub wymienia jeśli jest wadliwy, do psa się jednak przywiązuje zanim zda sobie sprawę z istnienia „wady”. W sytuacji w której sprzedawać się będą tylko zadbane psy w dobrym zdrowiu i dobrej kondycji, nawet najgorsi hodowcy będą musieli się dostosować lub zrezygnować z hodowli.

Edukacja powinna zatem zapewnić;

  • Kupujący powinni być pewni, że chcą psa, sprostają jego wymaganiom i potrzebom
  • Kupujący powinni być świadomi co jest ważne przy zakupie psa;
  • Powinni zdawać sobie sprawę z korzyści jakie płyną z kupowania od dobrego hodowcy (i ryzyka jakie wiąże się z kupowaniem od złego
  • Powinni być w stanie łatwo i szybko odróżnić dobrego hodowcę od złego.

 

http://pedigreedogsexposed.blogspot.com/2015/01/beware-of-bmds-berners-of-mass.html
http://pedigreedogsexposed.blogspot.com/2015/01/beware-of-bmds-berners-of-mass.html

Prawo i jego stosowanie

(Autor omawia dokładnie przepisy istniejące w Wielkiej Brytanii, ze względu na duże różnice pominiemy ten fragment pozostawiając jedną z kluczowych uwag – przyp. tłum)

Przepisy same w sobie nie mogą tworzyć warunków zmiany zachowania. Co więcej żaden statut nie będzie efektywny jeśli nie popiera go większość. Przepisy nie powinny więc być traktowane jako główne narzędzie zmiany, ale raczej jako hamulec (w rozumieniu „ani kroku dalej”) dla mniejszości która nie zamierza postępować właściwie z powodów etycznych ani nie jest do takiego postępowania zmuszona przez ekonomiczne czynniki rynkowe.

_______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

*linki do wcześniejszych części opracowania:
pierwszej
drugiej
i trzeciej 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *