Dobrostan psów cz.3* – Koszty hodowli jakie ponoszą psy

statlerKontynuując dobrostan psów opuszczamy dwa rozdziały  – autor omawia w nich szczegółowo ankiety i wywiady, jakie przeprowadził z hodowcami, weterynarzami, klubami ras, właścicielami psów i specjalistami z poszczególnych dziedzin. Można się z nimi zapoznać w oryginale.
Zajmiemy się za to wnioskami, jakie wyciągnięto z badania.

Współczesna hodowla psów w wielu przypadkach odbywa się kosztem dobrostanu rozmnażanych zwierząt. Przykładem na to mogą być:

  • zaniedbania lub brak kompetencji w zarządzaniu hodowlą, co szczególnie rzutuje na suki hodowlane,
  • używanie w hodowli blisko spokrewnionych zwierząt co jeszcze pogłębia zbyt wysoki poziom inbredu,
  • używanie w hodowli par zwierząt obciążonych chorobami genetycznymi, przekazywanymi następnie potomstwu,
  • selekcja na cechy ekstremalne, bezpośrednio odpowiedzialne za obniżenie dobrostanu hodowanych zwierząt (w zakresie jednego lub więcej kryteriów),
  • sprzedaż psów nieprzystosowanych do warunków, w których przyjdzie im żyć z przyszłymi właścicielami.

Psy jako towar

W badaniu szeroko poruszono problem rozmnażalni psów – komercyjnych hodowli posiadających dużą ilość suk i produkujących dużą ilość miotów. Opisane problemy to;

  • złe warunki higieniczne i zdrowotne
  • mała dbałość o suki, słaba socjalizacja, mała ilość ruchu, zbyt duża ilość miotów jednej suki i/lub zbyt wczesne/późne mioty.
  • zła opieka nad miotami, brak szczepień szczeniąt, brak socjalizacji szczeniąt z ludźmi i psami, zbyt młody wiek sprzedaży
  • bezmyślny bądź niedbały sposób doboru par hodowlanych, pogłębiający problemy wynikające z inbredu

W ramach ciekawostki z polskiego punktu widzenia na 977 hodowli w Walii, w Marcu 2009, 533 zwolnione były z obowiązku licencyjnego z powodu małego rozmiaru (mniej niż 5 miotów w roku), 195 posiadało licencję, a 294 nie podsiadało licencji i w konsekwencji było przedmiotem dochodzenia.

Potrzeba socjalizacji została szeroko udokumentowana w badaniach. Psy, które nie są zsocjalizowane z ludźmi nie będą dobrymi zwierzętami towarzyszącymi. Wiele zastrzeżeń do hodowli psów dotyczy braku socjalizacji. Jednakże psy sprzedawane między 6 a 8 tygodniem są w wieku w którym stworzą silną więź z nowym właścicielem. Dużo poważniejszym, poddawanym krytyce zagadnieniem, jest to, że szczeniaki przedwcześnie odstawione od matki, są odizolowane również od innych psów w czasie przedłużającego się nie raz procesu sprzedaży. Taka praktyka uzasadniana jest często brakiem wszystkich szczepień i odporności. Niesłusznie, izolacja od psów przyczynia się do niepotrzebnego cierpienia.

Do nadużyć, które regulują (obowiązujące w Wielkiej Brytanii prawa) Breeding of Dogs Acts, należy dodać

  • trzymanie suk w klatkach, brak możliwości ruchu, zabawy lub kontaktu z innymi psami bądź ludźmi
  • izolacja szczeniąt poprzedzająca sprzedaż

Nadmierny poziom inbredu

Jak dowodzą badania wiele ras ma zbyt małe efektywne rozmiary populacji (np. w rasie mops, na którą składa się 800 egzemplarzy, materiał genetyczny to w istocie 40 egzemplarzy psów).

Do tego problemu przyczyniają się:

  • mała ilość zwierząt od których wywodzi się rasa (założycieli)
  • mała liczba zwierząt cieszących się powodzeniem na wystawach i w konsekwencji używanych w hodowli
  • używanie inbredu na linię w celu poprawienia pożądanych w rasie cech
  • zamknięte księgi wstępne

Zgodnie z omówieniem z rozdziału genetyka i inbred, oczyszczanie ze szkodliwych cech może być pożyteczne, w niektórych przypadkach inbred na linię wydaje się być używany w tym celu. Szczegółowa wiedza o zdrowiu, długości życia i innych ważnych cechach w rodowodach na przestrzeni kilku pokoleń jest cenną informacją przy wyborze skojarzeń.

Jednakże inbred stwarza problemy:

  • utrwala szkodliwe geny recesywne i przyczynia się do wzrostu ilość psów z chorobami dziedzicznymi
  • silna sztuczna selekcja na konkretne cechy może skutkować przypadkowym wzmacnianiem szkodliwych genów recesywnych, ułożonych blisko w chromosomie,
  • inbred jest pozytywnie skorelowany z obniżaniem odporności na patogeny i zwiększaniem podatności na konkretne choroby jak np. cukrzyca
  • psy pochodzące z inbredu mają mniejsze szanse na wygrywanie wystaw

Niezależnie od spadku poczucia komfortu wynikającego z konkretnych chorób, istnienie populacji silnie inbredowanych samo z siebie i dla siebie stwarza problem dobrostanu. 

 

 Selekcja na cechy ekstremalne

Pytanie czy hodowla na ekstremalne cechy ras stwarza problemy w dobrostanie zwierząt było najbardziej spornym elementem badania. Część środowiska nie wierzy, że pewne ekstremalne cechy morfologiczne, będące wynikiem selekcji, mogą stwarzać poważne problemy. Niektóre kluby ras utrzymują, że rasa nie zmieniła się specjalnie z upływem czasu, a oni po prostu kontynuują dążenie do perfekcji formy, wyznaczoną przez założycieli rasy. Zdjęcia i ilustracje niezmiennie temu zaprzeczają. Bulldog, basset, jamnik i pekińczyk obrazują zmiany morfologiczne;

Basset kiedyś i wpółcześnie

jamnik

Przykładów może być oczywiście bardzo dużo. Chart afgański – zmiana długości futra, owczarek niemiecki – budowa grzbietu i tylnych łap, buldog i mastif – zmiana kształtu głowy, kufy, rozmiaru i kształtu oczu. W tych i wielu innych przypadkach staje się oczywiste, że podejmowane przez ludzi decyzje dotyczące wyglądu psów, które chcą hodować, zaowocowały poważnymi zmianami w wyglądzie ras. Gdyby te zmiany korzystnie wpływały na dobrostan lub były chociaż obojętne, nie były by powodem do niepokoju.

Istnieją poważne dowody na to, że określone fenotypy mają negatywny wpływ na dobrostan powodując ból i cierpienie lub uniemożliwiając psu normalne zachowanie.

Bulldog współcześnie
Buldog współcześnie
Bulldog 1866
Buldog 1866

 

 

 

 

 

 

 

Popularnym przykładem jest syringomyelia, na którą chorują psy rasy cavalier king charles spaniel. W jej wyniku mózg rośnie mimo że rozwój czaszki jest już zakończony, blokując kanał między komorami mózgu a rdzeniem kręgowym. Choroba powoduje silny ból, który wpływa na zmianę zachowania psa. Zanim jednak ból stanie się wyraźny, objawem choroby może być brak lub niska aktywność.  Znane są przypadki, kiedy spokojny, wyciszony pies po otrzymaniu zastrzyku przeciwbólowego robi się bardziej ruchliwy i chętny do zabawy. Spanielom zmienia się także wyraz pyska. Przykład cavalier przed i po zastrzyku znieczulającym poniżej:

Po lewej "pain face" wyraz bólu na pysku przed znieczuleniem. Po prawej po zastrzyku znieczulającym.
Po lewej “pain face” wyraz bólu na pysku przed znieczuleniem. Po prawej po zastrzyku znieczulającym.

Kolejne przykłady to bolesne entropium i ektropium, choroby skóry wynikające z jej nadmiaru w niektórych rasach, problemy oddechowe i problemy z rozrodem u ras obciążonych syndromem brachycefalicznym.  Skrócona budowa czaszki wiąże się z niemożnością normalnego urodzenia szczeniąt. Jak wykazują badania z Wielkiej Brytanii 86% buldogów angielskich rodzi się cesarskim cięciem, 81% buldogów francuskich również wymaga chirurgicznej pomocy w przyjściu na świat. Psy hodowane pod kątem krótkiej, spłaszczonej kufy żyją średnio 2-3 lat krócej niż inne psy kojarzone na wielkość.

Wnioski na temat hodowli na cechy ekstremalne:

  • selekcja na określony wygląd daleko odeszła od wzorców przyjętych 50-100 lat temu
  • wyolbrzymianie pożądanych charakterystyk przyczyniło się do zmian w zakresie rozmiarów i kształtów głowy, szerokości ramion, długości grzbietu i łap, wagi, wzrostu, ilości skóry, obfitości szaty itp.
  • w wielu przypadkach ma to negatywny wpływ na dobrostan ras, w niektórych wpływ nie jest dotąd znany
  • istnieją rasy, w których wzorzec i selekcja na określone cechy stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i poczucia komfortu
  • w niektórych przypadkach selekcja hodowlana może być kontynuowana wyłącznie dzięki wsparciu weterynarzy – problemy mogą być leczone lub operowane co samo w sobie stwarza problem poczucia komfortu psa.
Pekińczyk - kiedyś i aktualnie
Pekińczyk – kiedyś i aktualnie

Niedopasowanie psów do warunków u właścicieli

Najczęstszym powodem oddawania psów do schroniska jest brak dopasowania do warunków jakie panują w domu.

Przed współczesnym psem towarzyszem stoi sporo wyzwań. Powinien wykazywać elastyczność zachowania, tolerancję i zdolności przystosowawcze. Równocześnie jedyne rasy, rasy u których cechy te są selekcjonowane to rasy pracujące, miniatury i w niektórych przypadkach psy używane jako asystujące. Właściciele cenią sobie kontakt socjalny z psami, jednak zostawiają je same na długie godziny. Później mogą zastanawiać się dlaczego ich pies wykazuje zachowania destrukcyjne i inne wynikające ze stresu.

Duże, przeprowadzone w Niemczech badanie, które nie skupiało się na rasach psów, wykazało, że najmniej spokojne psy to te które zostały zabrane do swoich właścicieli w wieku 12 tygodni i później. Najbardziej podatne na naukę to te, które brały udział w 3 lub więcej profesjonalnych szkoleniach psów. Właściciele najmniej socjalnych psów spędzali z nimi mniej niż 3 godziny dziennie. Informacje z takich badań wskazują na związek między cechami psa a sposobem w jaki jest traktowany przez właściciela.

Wartość jaką dobra hodowla i dobre postępowanie może wnieść w zachowanie psów jest szczególnie cenna, zwłaszcza, że codzienny kontakt ze zwierzętami jest coraz rzadszy i praktyczny zmysł jak z nimi postępować zanika u ludzi. Co oznacza, że początkujący właściciel szczeniaka nie bardzo wie czego się po nim spodziewać, jeszcze mniej wie o tym jak postępować w przypadku wystąpienia niechcianego zachowania. Staranny wybór właściwego temperamentu szczeniaka połączony z efektywną socjalizacją w pierwszych tygodniach znacząco ułatwił by cały proces i na dłuższą metę zmniejszył by ilość psów oddawanych czy nawet usypianych z powodu niewłaściwego zachowania.

cdn.
___________________________________________________________________________________

*linki do pierwszej
i drugiej części opracowania

Autorskie tłumaczenie pracy Independent Inquiry into Dog Breeding.

3 thoughts on “Dobrostan psów cz.3* – Koszty hodowli jakie ponoszą psy

  1. No niestety, ja zawsze wychodziłam z założenia, że pies to nie obraz i się go wystawiać na mierzenia i macanki nie powinno.To nie jest rzeźba, którą można się bawić żeby zadowolić coraz więcej osób a jak wiadomo nigdy wszystkich nie zadowolimy. Kiedyś może i wystawy miały sens kiedy jeszcze to wszystko było “niewinne”. Teraz ludzie zrobili się bezwzględni wobec zwierząt…i to nie tylko mówię o wystawach a paradoksalnie przecież mamy 21 wiek i powinniśmy być bardziej świadomi, guzik prawda. Niektórych nawet trudno nazwać ludźmi i osiągnięcie celu jest dla nich najważniejsze a to, że jakiś tam pies przy okazji będzie cierpiał to co go to obchodzi… najważniejsza jest kasa, nagrody i “prestiż” jak dla mnie to powinna być jedna nagroda na wystawach: “prestiż głupoty” dla takiego właściciela, który godzi się na takie warunki selekcji i bierze udział w tym cyrku. Nie byłoby popytu nie byłoby podaży.

    Pozdrawiam!
    Świat Niko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *