Pies w parku czy na wybiegu?

statler
Głośna ostatnio sprawa Pola Mokotowskiego pobudziła środowisko psiarzy do oprotestowania protestu mieszkańców Ochoty. Ochocianie protestują przeciwko podejmowaniu przez władze miasta decyzji bez konsultacji z mieszkańcami, wycince drzew na Polu Mokotowskim, grodzeniu terenu przeznaczonego przez miasto pod wybieg oraz planowanej lokalizacji. Przeciwko czemu protestują (lub co popierają) psiarze jeszcze nie do końca się wyjaśniło, dlatego zanim my, właściciele psów wejdziemy w dialog jako strona sporu, warto popatrzeć co inne stolice przewidziały dla psów i w jakim kierunku zmierzają działania miasta.

Pies w parku z królewskimi Corgi

kensingtongardens-today
Kensington Gardens – przestrzeń też dla psów

 

Największe londyńskie parki są dostępne dla psów i ich właścicieli. Z wyjątkiem ograniczonych stref, które wyłączono ze względu na wartości przyrodnicze lub funkcje reprezentacyjne, psy w Londynie mogą biegać w Royal Parks. Złośliwi twierdzą, że to konieczne – w przeciwnym razie królowa nie miała by gdzie wyprowadzić swoich Corgi. Coś w tym pewnie jest.

Prawo zobowiązuje właściciela do kontroli nad psem i sprzątania po nim. Poruszając się po ogrodach królewskich należy też:
– mieć psa w zasięgu wzroku
– mieć smycz pod ręką, na wszelki wypadek
– prowadzić psa na smyczy w wyznaczonych miejscach
– szanować innych spacerujących oraz przyrodę

Osoby zajmujące się wyprowadzaniem psów na spacer zawodowo muszą posiadać licencję Royal Parks. Koszt licencji to 300 funtów rocznie. Spis osób posiadających taką licencję znajduje się na stronie internetowej Parków.

W Nowym Jorku z psem na smyczy?

Długość smyczy nie może przekraczać 6 stóp czyli ok. 1,80 m. Nawet na smyczy nie wolno wprowadzać psów na place zabaw dla dzieci, w okolice kąpielisk, kortów tenisowych, na plaże, boiska, do ogrodów zoologicznych i w okolice fontann.
Nie należy się jednak przerażać. Sporo parków ma wyznaczone obszary bez smyczy, gdzie pies może biegać pod kontrolą, o ile nie poluje i nie zakłóca spokoju innym spacerującym.

W Central Parku jest takich obszarów wiele, w godzinach otwarcia parku można spokojnie wybiegać psa stosując się do regulaminu i mając aktualne dokumenty i potwierdzenie szczepienia na wściekliznę. Central Park organizuje specjalne wydarzenia dla psiarzy, między innymi coroczne święto “Mój pies kocha Central Park” i comiesięczne Monthly Bagel Barks, na którym właściciele psów mogą zjeść wspólnie śniadanie w asyście bawiących się czworonogów.

Fair-group-photo-750x380-sl
Zdjęcie grupowe uczestników My Dog Loves Central Park Fair (ze strony http://www.centralparknyc.org/about/programs/dog-fair.html)

 

Większość nowojorskich parków, które nie mają wyznaczonych obszarów “bez smyczy” umożliwia psom swobodę na specjalnie ogrodzonych wybiegach.

Z psem na lotnisku i w kawiarni

Berlin jako miasto wyjątkowo psom przyjazne nie wymaga od nich nawet biletu komunikacji miejskiej (jeśli właściciel posiada bilet abonamentowy), a kawiarnie stoją przed nimi otworem.
Smycz stała się za to przedmiotem sporu. Dotychczasowe przepisy nakazywały prowadzenie psów na smyczy w określonych miejscach, a wykroczenie karane było drobną opłatą.Ostatnio właściciele oprotestowali planowaną zmianę przepisów zgodnie z którymi będą zobowiązani prowadzić psy na smyczy, mieć ze sobą pojemnik (torebki) na odchody i aktualną licencję właściciela psa.

Protest psów w Berlinie
Posłuszny “siad” w proteście przeciwko obowiązkowi smyczy pod bramą brandenburską Photo: Berlin Animal Welfare Society

Do dyspozycji mieszkańców Berlina jest wiele ogrodzonych wybiegów dla psów. W jednym z najbardziej lubianych parków – Tempelhofer Park, który zajmuje przestrzeń nieczynnego już lotniska, jest ich kilka.

Plan parku Tempelhofer, wybiegi dla psów
Tempelhofer Park

Co czeka psy w Warszawie?

Niestety z trzech powyższych przykładów jasno widać tendencję:

albo brak obowiązku smyczy, bieganie luzem pod kontrolą, albo wybiegi i brak możliwości spuszczenia psa w pozostałych częściach parku.

W Warszawie już posunięto się dalej – w parku Krasińskich, w którym niedostosowany do potrzeb psów, mały wybieg, stał się argumentem przeciwko psom w parku
Rada m.st. Warszawy uchwałą nr LXXXV/2187/2014 z dnia 3 lipca 2014 r. w sprawie wprowadzenia regulaminu korzystania z Ogrodu Krasińskich w Warszawie przyjęła regulamin porządkowy dla Ogrodu Krasińskich. Z jego treścią można się zapoznać na stronie www.um.warszawa.pl.
W trosce o wyjątkowe dziedzictwo historyczne, jakim jest Ogród Krasińskich, po trwających niemal rok konsultacjach społecznych i comiesięcznych spacerach monitorujących ogród z udziałem mieszkańców Rada Miasta zdecydowała o przegłosowaniu zakazu wprowadzania psów na teren ogrodu.

I kto zapewni teraz, że za rok Rada m.st. Warszawy nie przegłosuje uchwały w sprawie wprowadzenia regulaminu korzystania z Pól Mokotowskich?
I nie zakaże wprowadzania psów na pozostały teren parku?

Być może z punktu widzenia psiarzy bezpieczniejszy byłby przystosowany dla psów teren nieogrodzony, z kilkoma przeszkodami, jeziorkami, ale też z gwarancją, że nikt nas tam na zawsze na klucz nie zamknie.

Stawanie w opozycji do mieszkańców i ślepa wiara w decyzje władz miasta może przynieść odwrotne skutki. Drzewa łatwo wyciąć, regulamin łatwo zmienić, a nie można niestety wykluczyć tego, że władze miasta mają ochotę tylnymi drzwiami wprowadzić ograniczenie dla psiarzy. Macie park? To tam siedźcie.

5 thoughts on “Pies w parku czy na wybiegu?

  1. Argumenty o Ogrodzie Krasińskim w obliczu wyroku NSA dotyczącego Wołowa, w którym jasno jest powiedziane, że tego typu zakazy są niezgodne z prawem – są nietrafione.
    Nikt nie odważy się zakazać wstępu na Pole Mokotowskie, a i na podstawie wyroku można zaskarżyć absurdalny zakaz w Ogrodzie Krasińskim oraz innych parkach, gdzie takie zakazy funkcjonują.
    Wybiegi dla psów są potrzebne i nie są one dla psiarzy żadnym ograniczeniem.

  2. Waldorf

    To proponuję eksperyment – gadka ze Strażą Miejską w Parku Krasińskich. Wrażenia – niezapomniane. 🙂

  3. Statler

    Ustawę można zmienić. Takie prawo ma władza ustawodawcza i robi to na co dzień. NSA nie może jej tego zakazać 🙂
    A na Polu Mokotowskim wystarczy żeby Straż Miejska zaczęła stosować Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Warszawy, rozdział VI, §28, pkt. 6. Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku psy powinny być wyprowadzane na smyczy, a zwierzęta agresywne lub mogące stanowić zagrożenie dla otoczenia, również w kagańcach i pod opieką osób dorosłych, które zapewnią sprawowanie nad nimi kontroli.
    7. Dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi oraz na obszarach oznaczonych jako wybiegi dla psów, pod warunkiem zapewnienia przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa.
    http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000e48a1/tfundrbuxcurlojgerzieibrshhzvpuv/tekstujednoliconyuchwa%C5%82yNrXLIX13662013douchwa%C5%82yNrLVI15862013.pdf
    Nawet bez specjalnego obszaru chronionego można zacząć sypać mandatami.

  4. Z takim podejściem – to pewnie, wszystko można zmienić.
    W tej dyskusji ciągle przywołuję przykład Szczecina. Tu jest pięć psich wybiegów, miasto zapowiada budowę kolejnych. Nikt nie wygania psiarzy mówiąc im, że tylko tam mogą puszczać luzem psy (mimo, że teoretycznie, tak jak w Warszawie, można by było to egzekwować). Wybiegi to dodatkowe możliwości spędzania w atrakcyjny i co ogromnie ważne – BEZPIECZNY – sposób czasu z psem, a nie forma ograniczania czegokolwiek. Dlatego nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego cześć opiekunów psów jest przeciwna wybiegom.

  5. Statler

    Nie, nie wszystko można zmienić – trudno np. zmienić decyzje władz miasta, jeśli podejmują je arbitralnie i bez konsultacji z mieszkańcami.
    Jeszcze trudniej je zmienić, jeśli przypadkiem słupki partii posiadającej większość wskażą np, że więcej wyborców nie lubi psów biegających po parku, niż lubi.
    Warto spróbować zrozumieć, że wyrażenie obaw nie jest sprzeciwem, a doświadczenie warszawiaków jest takie, że po powstaniu wybiegów nasilają się działania SM, którą w tym mieście ciężko nazwać przyjacielem mieszkańców.
    I warto dociec czy miasto oczekuje, że psiarze będą siedzieć w zamkniętym parku czy też dotychczasowe normy będą obowiązywać nadal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *