Kiedy rozum śpi

W pogodny sierpniowy dzień pewien 52- letni mieszkaniec Yorkshire  jak co dzień zabrał swojego yorka na spacer. Nagle zaatakował ich pies sąsiada, który wydostał się zza ogrodzenia i postanowił przekąsić yorka (tudzież po prostu wyeliminować zbyt blisko mieszkającego rywala – samca).  Właściciel złapał swojego yorka na ręce równocześnie kopiąc i odganiając napastnika, który ugryzł go

Głupie zwierzę

Człowiek oswoił się z najbardziej potrzebującym go gatunkiem, zaprosił pod dach, nakarmił, rozwinął popędy, nauczył współpracy dającej obopólną korzyść, a następnie zmienił w stopniu zagrażającym jego życiu i zdrowiu, wielu psom uniemożliwiając egzystencję bez pomocy chirurga. Człowiek na dodatek jest w stanie spokojnie patrzeć na cierpienie, które uważa za „urocze” i „niezbędne” z punktu widzenia

Syndrom lepkich rączek

Znowu przypadek przywłaszczenia psa. To już się powtarza z nużącą regularnością. Pani znajduje pieska, ot, kostropatego kundelka…, z drugiej strony szukają psa właściciele, obie strony mają co prawda ze sobą styczność, ale znalazczyni dość szybko postanawia zwierzaka nie oddać. Nawet nie wymyśla sobie pretekstów, nie zwróci go, bo taaaak okropnie „pokochała” zwierzaka którego ma od