Nie wylewaj waćpan wina!

Cienias bywa mocny w gębie. Zjawisko stare jak świat, klasykiem się wesprę na początek. Ktoś pamięta, kto to był pan Czapliński? Dobra, wiem że żarty i że wymaganie tego od kogokolwiek jest przejawem oderwania od rzeczywistości, jednak mogę podrzucić pomoc, nieprawdaż. A to było tak: „Czapliński zerwał się z miejsca i aż mu mowę ze

Psiarze w kisielu

Wiem, że przebywanie w kisielu kojarzy się co poniektórym z pełnymi walorów paniami i bójkami wrestlingowo-erotycznymi, ale nic z tego. Tu chodzi o właściwości tej substancji, kleistej, ciągnącej się i spowalniającej ruchy. Spróbujcie biec szybko po powierzchni na którą wasza babcia wylała przed chwilą wazę kisielu; powodzenia! Chcesz się przemieścić, musisz robić to nader wolno,

Nie lubię cię, samolubie

„Nigdy nie miałem tylu konfliktów z ludźmi co odkąd mam psy” powiedział mi ostatnio spokojnej natury znajomy z nutą rezygnacji w głosie. Pomijając niemałą pewnie grupę awanturników, którym wszystko jedno jaki jest powód – wyżyć mogą się przy każdej okazji – większość ludzi ceni sobie relaks na spacerze z psem i zwykle nie ma szczególnego

On tak ma

Skończyło się lato i fakt ten pozbawił mnie wątpliwej przyjemności omijania szerokim łukiem grupki psiarzy, zbierającej się niedaleko mojego domu w przyjemne letnie wieczory. Trochę się zmienia jej skład, jednak jej trzon stanowią dość młody border collie o interesującym umaszczeniu blue merle, wesoła buldożka francuska, stareńki kundelek i temperamentny foksterier. Poza tym wokół lewituje zmienna

Wróć, Luciu, wróć!

Tak mi się zahaczyło o spacery i przy okazji, jak tu by nie kombinować, wychodzi, że najważniejszą rzeczą, którą każdy pies powinien mieć w swoim repertuarze, jest przywołanie. Uwaga: dalej pod tym słowem rozumieć powinniśmy „natychmiastowy powrót do właściciela na wezwanie niezależnie od istnienia czynnika czy czynników rozpraszających”. Ta

Plastelinki

Z rozczuleniem zdarzyło mi się przeczytać wypowiedź nader zaangażowanej w psie sprawy niewiasty dowodzącej, że fakt iż błąkający się gdzieś tam pies nie je podrzucanej mu podłej suchej karmy świadczy o tym, że tak starannie nauczono go „nie brać jedzenia z ziemi” tudzież „od obcych”. Joł. Ludzie naprawdę wierzą, że mają taaaaką władzę nad naturą,

Psi psycholog z worka

Każdy, kto trochę pokręci się w urozmaiconym towarzystwie osób zajmujących się pracą z psami, powęszy to tu to tam, posłucha, poobserwuje, może dość łatwo zorientować się że istnieje jeden zasadniczy podział który to towarzystwo różnicuje. Na behawiorystów (może to być wymiennie psi psycholog, zoopsycholog) oraz osoby szkolące psy (trener, treser, instruktor szkolenia czy jak tam